Aptera od lat przyciąga uwagę mediów obietnicami przystępnego cenowo, solarnego pojazdu elektrycznego, który miałby odmienić rynek mobilności. Prezentacja na targach CES 2025 w Las Vegas ponownie zwróciła oczy branży na tę kalifornijską firmę. Jednak pomimo zaawansowanej aerodynamiki i ambitnych deklaracji dotyczących zasięgu, historia Aptery to przede wszystkim opowieść o nieustannym przesuwaniu terminów i konieczności pozyskiwania kolejnych środków. Nowa odsłona trójkołowego EV, współtworzona z Pininfariną, wygląda efektownie na targowej scenie, lecz droga do seryjnej produkcji wydaje się równie długa jak dotąd.


Wszystko rozbija się o pieniądze

Według własnych danych Aptera zebrała już ponad 50 000 rezerwacji oraz ponad 140 milionów dolarów od 20 000 indywidualnych inwestorów. Jednak te liczby nie wystarczą, aby przejść do etapu masowej produkcji. Firma otwarcie przyznaje, że potrzebuje kolejnych 60 milionów dolarów na dokończenie prac inżynieryjnych, zakup narzędzi i rozbudowę fabryki w Carlsbad w Kalifornii. Jak stwierdził współzałożyciel Chris Anthony w rozmowie z MotorTrend: „Chcielibyśmy znaleźć jednego inwestora, który po prostu wypisze nam czek na 60 milionów dolarów”.

Jednak taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Zamiast tego firma liczy na stopniowe pozyskiwanie kapitału przez najbliższe miesiące — co oznacza kolejne przesunięcia i niepewność dla osób oczekujących realizacji zamówień.


Trzy koła pod słońcem Las Vegas

Tegoroczna prezentacja na CES miała być demonstracją finalnej wersji przeznaczonej do produkcji. Aptera chwali się jednym z najniższych współczynników oporu powietrza wśród aut pasażerskich — to efekt współpracy z włoską Pininfariną nad kształtem nadwozia. Według testu Car and Driver masa pojazdu wynosi około 998 kg, a napęd stanowi silnik o mocy 201 KM (150 kW). Akumulator o pojemności 42 kWh ma pozwalać na przejechanie do 644 km na jednym ładowaniu.

Jednak największym wyróżnikiem pozostają panele słoneczne zamontowane na dachu, desce rozdzielczej, masce oraz tylnej klapie. W sprzyjających warunkach kalifornijskiego słońca mają one generować do 4 kWh energii dziennie — przekładając się nawet na dodatkowe 64 km zasięgu bez konieczności podłączania do ładowarki (dane: MotorTrend). W praktyce oznacza to możliwość codziennego użytkowania pojazdu wyłącznie dzięki energii słonecznej — przynajmniej według deklaracji producenta.

Kabina została zaprojektowana jako przestronna (32,5 stopy sześcienne bagażnika za siedzeniami) i wyposażona w kierownicę typu yoke oraz centralny ekran dotykowy pełniący funkcję deski rozdzielczej i systemu multimedialnego.


Długa droga do produkcji

Mimo efektownej prezentacji technicznych możliwości oraz liczby rezerwacji przekraczającej próg 50 tysięcy sztuk, Aptera nie ukrywa skali wyzwań stojących przed rozpoczęciem masowej produkcji. Firma deklaruje gotowość ruszenia z montażem jeszcze w tym roku i osiągnięcie tempa budowy 20 tysięcy pojazdów rocznie w ciągu dziewięciu miesięcy od startu linii montażowej.

Pojazd klasyfikowany jest jako motocykl — co pozwala firmie ominąć część rygorystycznych amerykańskich norm bezpieczeństwa dotyczących samochodów osobowych. Standardowo oferowane są dwie przednie poduszki powietrzne; producent zapowiada publikację nagrań i wyników własnych crash-testów jeszcze przed pierwszymi dostawami (źródło: MotorTrend).

Cennik podstawowych wersji rozpoczyna się od około 25 900 dolarów; topowa konfiguracja ma kosztować blisko 46 000 USD (Carscoops). Jednocześnie Aptera pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi — zarówno jeśli chodzi o harmonogram realizacji zamówień, jak i możliwości skalowania produkcji w warunkach ograniczonego finansowania oraz wyzwań związanych z wdrożeniem zupełnie nowej technologii paneli słonecznych jako głównego źródła energii trakcyjnej.

  • Zasięg (WLTP): do 644 km
  • Dodatkowy zasięg ze słońca: do 64 km dziennie
  • Pojemność akumulatora: 42 kWh
  • Masa własna: ok. 998 kg
  • Moc silnika: 201 KM (150 kW)
  • Przyspieszenie: poniżej 6 s od 0-100 km/h
  • Bagażnik: ok. 920 litrów za siedzeniami
  • Cena bazowa: od ok. $25 900 do $46 000


Czy tym razem im się uda?

Historia Aptery to ciągłe balansowanie pomiędzy wizjonerskimi ambicjami a rynkową rzeczywistością finansową i inżynieryjną. Pojazd demonstruje imponującą efektywność energetyczną dzięki niskiej masie własnej oraz zoptymalizowanej aerodynamice opracowanej przez Pininfarinę — jednak nawet najlepiej zaprojektowany prototyp nie gwarantuje sukcesu komercyjnego bez stabilnego finansowania i skutecznej organizacji procesu produkcyjnego.

Czy po latach oczekiwań inwestorzy oraz osoby posiadające rezerwacje rzeczywiście zobaczą swoje egzemplarze solarnego EV jeszcze w tym roku?