Trwająca do 11 października 2026 r. akcja ROADPOL Focus on the Road ma przypomnieć kierowcom, że ekran telefonu nie jest ważniejszy od drogi. Za telefon za kierownicą mandat wynosi 500 zł, a do tego dochodzi 12 punktów karnych, jeśli korzystanie z urządzenia podczas jazdy wymaga trzymania go w ręku. Nie chodzi wyłącznie o rozmowę. Wiadomość, powiadomienie czy mapa również mogą oznaczać kłopoty.

A czerwone światło albo korek? Nie traktuj ich jak przerwy na obsługę smartfona. Policja przypomina, że zakaz obejmuje także takie sytuacje, a sądy stosowały go do kierowców oczekujących przed sygnalizatorem. Można jednak korzystać z telefonu bez trzymania go w dłoni. Trzeba tylko odróżnić rozwiązanie zgodne z przepisami od zachowania, które rzeczywiście pozwala zachować uwagę na drodze.

ROADPOL Focus on the Road: kontrole trwają od 5 do 11 października 2026 r.

ROADPOL zaplanował działania Focus on the Road na 5–11 października 2026 r. To skoordynowana akcja przeciw rozproszeniu uwagi za kierownicą, szczególnie przez telefony i inne urządzenia elektroniczne. Udział polskiej policji potwierdzają jej komunikaty. Cel jest prosty: kierowca ma obserwować ruch, a nie nadrabiać zaległości w wiadomościach.

Dlaczego policja kontroluje korzystanie z telefonów i innych urządzeń?

Rozmowa z telefonem przy uchu to tylko najbardziej oczywisty przykład. W materiałach dotyczących akcji wymieniano również pisanie i czytanie wiadomości, sprawdzanie powiadomień oraz korzystanie z mediów społecznościowych. Węgierska policja, zapowiadając udział w działaniach, wskazywała, że takie czynności zwiększają ryzyko spóźnionej reakcji.

Problem nie kończy się zresztą na smartfonie. Kontrole dotyczą także korzystania z urządzeń lub wyposażenia, które ograniczają widzenie, słyszenie albo zdolność panowania nad pojazdem. Nie oznacza to, że za każdą taką czynność automatycznie obowiązuje kara przewidziana za telefon. Mandat 500 zł i 12 punktów dotyczy konkretnego naruszenia zakazu korzystania z telefonu wymagającego trzymania go w ręku.

Jana Peleskova, szefowa grupy operacyjnej ROADPOL, wyjaśniała w kalendarzu operacji na 2026 r., że widoczne, prowadzone równocześnie kontrole mają zniechęcać do niebezpiecznych zachowań i zwiększać świadomość ryzyka. Nie jest to więc wyłącznie akcja nastawiona na karanie. Ma również przypomnieć, jak łatwo oderwać uwagę od ruchu.

Konkretny przykład podaje Policja Łódzka: trzy sekundy patrzenia na powiadomienie przy prędkości 50 km/h oznaczają około 42 metrów jazdy bez patrzenia na drogę. To wyliczenie przytoczone w policyjnym materiale, a nie wynik osobnego badania. Dobrze pokazuje jednak skalę problemu. Krótka wiadomość, całkiem długi odcinek drogi.

Drony i lornetki w obserwacji kierowców

Komunikat KPP w Nowym Mieście Lubawskim dotyczący październikowej akcji wskazuje, że funkcjonariusze mogą wykorzystywać do obserwacji drony i lornetki. W tej części materiał odwołuje się do wpisu Yanosika. Jest to informacja o możliwych metodach kontroli, nie potwierdzenie, że taki sprzęt pracuje na każdym skrzyżowaniu.

Auto Świat opisywał obserwację okolic skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, gdzie policjanci mogą wypatrywać kierowców trzymających telefon. To relacja prasowa, a nie ogólnokrajowe zestawienie stosowanych metod. W materiałach dotyczących polskiej odsłony akcji nie podano liczby używanych dronów, szczegółowej listy lokalizacji ani wyników takich obserwacji.

Nie ma również podstaw, by mówić o automatycznym wystawianiu mandatów przez drony. Przytoczone źródła nie opisują takiego systemu ani procedury dowodowej. Wniosek dla kierowcy jest znacznie prostszy: brak radiowozu tuż obok nie oznacza, że zachowanie za kierownicą pozostaje niezauważone.

Telefon za kierownicą — mandat 500 zł i 12 punktów karnych

Według komunikatów Policji kara za niedozwolone korzystanie z telefonu podczas jazdy wynosi 500 zł i 12 punktów karnych. Taką stawkę wskazała między innymi KPP w Jaworze w materiale z 11 marca 2026 r. Kluczowy jest jednak zakres zakazu. Prawo nie zabrania samej obecności telefonu w samochodzie ani każdego sposobu korzystania z jego funkcji.

Za jakie korzystanie z telefonu grozi kara? Co mówi art. 45 Prawa o ruchu drogowym

Art. 45 ust. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym zabrania kierującemu „korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku”. Przepis mówi o korzystaniu, nie tylko o prowadzeniu rozmowy. To istotna różnica.

Jeśli trzymasz smartfon w dłoni i wybierasz numer, piszesz wiadomość, czytasz SMS albo obsługujesz mapę, brak rozmowy nie chroni przed odpowiedzialnością. Policja w Jaworze wymieniała wybieranie numeru oraz pisanie i odbieranie wiadomości. Z kolei policjanci z Ostrołęki przypominali, że zakaz obejmuje również używanie telefonu jako nawigacji, gdy urządzenie jest trzymane w ręku.

Takie rozumienie przepisu znajduje potwierdzenie w orzecznictwie. Sąd Okręgowy w Świdnicy w wyroku z 23 września 2015 r., sygn. IV Ka 619/15, utrzymał skazanie kierowcy, który podczas jazdy trzymał telefon i wykonywał nim czynności obsługowe. Sąd wskazał, że zakaz obejmuje korzystanie z funkcji urządzenia, a nie wyłącznie rozmowę.

Jak przekłada się to na codzienne sytuacje?

Sposób korzystania z telefonuZnaczenie dla zakazu
Rozmowa z telefonem trzymanym przy uchuPodlega zakazowi; grozi 500 zł mandatu i 12 punktów karnych.
Pisanie lub czytanie wiadomości na telefonie trzymanym w dłoniZakaz nie ogranicza się do rozmów i obejmuje takie korzystanie z urządzenia.
Obsługa nawigacji na telefonie trzymanym w rękuFunkcja mapy nie stanowi wyjątku od zakazu.
Rozmowa przez zestaw głośnomówiący bez trzymania telefonuNie narusza tego zakazu, ale nadal wymaga ostrożności i koncentracji.
Nawigacja na telefonie zamocowanym w uchwycieSam ten sposób korzystania nie jest wprost zakazany przez wskazany przepis; kierowca nadal musi prowadzić bezpiecznie.

Nie należy przy tym utożsamiać każdego dostrzeżenia telefonu w dłoni z wykazanym naruszeniem. Dla odpowiedzialności znaczenie ma ustalenie, że kierowca rzeczywiście korzystał z urządzenia w sposób objęty przepisem. To jednak kwestia oceny okoliczności konkretnej sprawy, a nie praktyczny sposób na uniknięcie zakazu.

Czy zakaz obowiązuje także w korku i na czerwonym świetle?

Nie korzystaj z telefonu trzymanego w ręku również podczas oczekiwania na zielone światło i w korku. Taką zasadę przypomina policja. Zatrzymanie wynikające z warunków ruchu nie jest tym samym co zaparkowanie auta, by spokojnie obsłużyć urządzenie.

W sprawie o sygnaturze XI W 5824/16, rozstrzygniętej 11 kwietnia 2017 r., Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał, że oczekiwanie przed sygnalizatorem nie uprawnia do korzystania z telefonu trzymanego w ręku. Kierowca nadal uczestniczy w ruchu i może być zobowiązany do natychmiastowej reakcji.

W przypadku korków nie ma w przytoczonym materiale równie konkretnego rozstrzygnięcia obejmującego wszystkie możliwe sytuacje. Istnieją też spory interpretacyjne, a wynik postępowania zależy od ustalonych faktów. W sprawie opisanej jako V W 2760/14 kierowcę zatrzymanego na czerwonym świetle uniewinniono, ponieważ nie uznano za wykazane korzystania z telefonu w sposób objęty zakazem. Nie była to ogólna zgoda na używanie smartfona na światłach.

Praktycznie nie ma powodu, by sprawdzać granice tej interpretacji własnym mandatem. Jeśli ruch chwilowo stanął, odłóż telefon. Musisz nadal obserwować otoczenie i być gotowy do ruszenia.

Jak korzystać z telefonu w samochodzie bez trzymania go w ręku?

Telefon może służyć jako nawigacja i narzędzie do rozmowy bez konieczności trzymania go w dłoni. Pomagają zestaw głośnomówiący, połączenie Bluetooth, uchwyt oraz sterowanie głosowe. Niemniej żadne z tych rozwiązań nie zastępuje uwagi kierowcy. Zgodność z przepisem to minimum, nie gwarancja bezpieczeństwa.

Zestaw głośnomówiący i sterowanie głosowe

Rozmowa przez zestaw głośnomówiący lub Bluetooth mieści się w dozwolonym sposobie korzystania z telefonu, jeżeli nie wymaga trzymania urządzenia w ręku. Połączenie najlepiej przygotować przed ruszeniem, zamiast szukać ustawień podczas jazdy.

Sterowanie głosowe pozwala ograniczyć potrzebę dotykania telefonu. Może więc pomóc zachować ręce na kierownicy i wzrok na drodze. Nie należy jednak przypisywać mu konkretnego poziomu redukcji ryzyka: w przytoczonych źródłach nie ma danych pozwalających to określić.

Asp. Aneta Kotynia z Policji Łódzkiej przypominała, że zgodna z przepisami rozmowa przez Bluetooth nie zwalnia kierowcy z obowiązku koncentracji. To ważne zastrzeżenie. Ręce mogą pozostać na kierownicy, a uwaga i tak przenieść się na rozmowę. Jeśli temat wymaga skupienia, odłóż połączenie do czasu bezpiecznego postoju.

Ustaw nawigację przed jazdą lub zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu

Samo korzystanie z nawigacji w telefonie nie jest zakazane. Problem pojawia się wtedy, gdy podczas jazdy trzymasz urządzenie w ręku i obsługujesz mapę. Policja Mazowiecka zaleca umieszczenie telefonu w uchwycie oraz korzystanie z komunikatów głosowych.

Uchwyt rozwiązuje kwestię trzymania urządzenia, ale nie sprawia, że wpisywanie adresu albo długie wpatrywanie się w ekran staje się bezpieczne. Najprostszy sposób ograniczenia problemu to przygotowanie trasy, zanim samochód ruszy.

  • Przed rozpoczęciem jazdy wpisz cel i przygotuj nawigację.
  • Zamocuj telefon w uchwycie i korzystaj z komunikatów głosowych zamiast stale obserwować mapę.
  • Jeśli potrzebna jest obsługa telefonu lub istotna zmiana ustawień, zatrzymaj się w miejscu dozwolonym i bezpiecznym.
  • Nie traktuj czerwonego światła ani chwilowego zatrzymania w korku jako okazji do ręcznego wpisywania adresu.

Gdzie się zatrzymać? W miejscu, w którym postój nie zagraża bezpieczeństwu i nie utrudnia ruchu. Na autostradzie i drodze ekspresowej zatrzymywanie jest dozwolone tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Potrzeba poprawienia trasy nie jest powodem, by zatrzymywać samochód w dowolnym punkcie drogi.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Najważniejsze rozróżnienie dotyczy sposobu korzystania z telefonu: zakaz obejmuje używanie go podczas jazdy, jeśli wymaga to trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Poniższe odpowiedzi odnoszą się do stanu przedstawionego w materiałach na 9 października 2026 r.

Jaki mandat grozi za korzystanie z telefonu podczas jazdy?

500 zł mandatu i 12 punktów karnych za korzystanie z telefonu wymagające trzymania go w ręku. Zakaz obejmuje nie tylko rozmowę, lecz także między innymi pisanie i czytanie wiadomości oraz obsługę nawigacji na urządzeniu trzymanym w dłoni.

Czy można trzymać telefon w ręku na czerwonym świetle albo w korku?

Nie należy wtedy korzystać z telefonu trzymanego w ręku. Policja przypomina o zakazie również w tych sytuacjach, a sądy stosowały go podczas oczekiwania na zmianę świateł. Zatrzymanie wynikające z warunków ruchu nie daje pewnego wyjątku. Jeśli musisz obsłużyć telefon, najpierw zaparkuj w dozwolonym, bezpiecznym miejscu.

Czy podczas jazdy można korzystać z nawigacji w telefonie?

Tak, jeśli nie wymaga to trzymania telefonu w ręku, na przykład gdy urządzenie znajduje się w uchwycie. Trasę ustaw przed ruszeniem i korzystaj z komunikatów głosowych. Sam uchwyt nie oznacza, że każda obsługa ekranu podczas jazdy jest bezpieczna.

Odłóż telefon, zanim ruszysz

Akcja ROADPOL kończy się 11 października 2026 r., ale zakaz korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku nie zależy od terminów wzmożonych kontroli. Kara pozostaje konkretna: 500 zł mandatu i 12 punktów karnych. Dotyczy nie tylko rozmowy, lecz także obsługi innych funkcji urządzenia.

Przed ruszeniem ustaw nawigację i przygotuj zestaw głośnomówiący. Na światłach i w korku pozostaw telefon na miejscu, a gdy potrzebujesz go obsłużyć, najpierw bezpiecznie zaparkuj. Podziel się w komentarzach sprawdzonym sposobem na korzystanie z telefonu w aucie bez odrywania rąk od kierownicy i uwagi od drogi.