Akustyczny czujnik zużycia klocków?

Witam ponownie, Panowie słyszał ktoś o akustyczny czujnik zużycia klocków? Mam do wymiany klocki w mojej Insigni i chcę kupić ATE. Wyczytałem, że są dwa rodzaje klocków- bez zintegrowanego styku ostrzegającego o zużyciu i z akustycznym czujnikiem zużycia. Wie ktoś co to za czujnik i jak działa? Czy to jest jakiś specyficzny dźwięk?
Żaden to czujnik tylko kawałek blaszki przy klockach, która przy ich zużyciu zaczyna skrobać po tarczy i piszczeć.
A czy nie jest tak, że jak zaczyna szorować po tarczy to zapala się kontrolka na desce?
To sa dwie różne rzeczy, sama blaszka będzie dawała sygnał akustyczny(pisk) że klocek jest do wymiany, jak chcesz mieć kontrolkę na desce to trzeba zainstalować czujnik elektryczny, który zostanie podłączony przewodami do komputera i kiedy klocek będzie do wymiany wyświetli kontrolkę ostrzegawczą. Jak dla mnie to zbędny wydatek, przy zwykłych klockach wyraźnie słyszysz, że zaczynają szorować i wydają dźwięk świadczący o ich zużyciu, więc pisk z blaszki jest zbędny. Co do czujnika elektrycznego to bywają one bardzo zawodne i z czasem mogą w ogóle nie dawać znaku ostrzegawczego, kiedy klocek nadaje się do wymiany.
Podejrzewam, że Insignia ma gniazda czujników zużycia więc rozwijanie tego tematu to trochę bicie piany. W starszych autach jeśli kupisz klocki (głównie zamienniki) bez czujnika i go nie podłączysz to nic się stać nie powinno. W nowych samochodach jeśli nie będzie połączenia to auto będzie piszczeć, wrzeszczeć i migać. Czujnik dźwiękowy, to tak jak pisali koledzy, element zatopiony w okładzinie klocka. Przy określonym zużyciu element trze o tarcze i zaczyna piszczeć.Ot i cała filozofia.
Niestety Insignia nie ma czujników zużycia klocków, ja mam auto z 2008 roku i wiem że Opel zaoszczędził na czujnikach, nowe auta wyjeżdżały z salonu bez czujników akustycznych, a co dopiero mówić o elektrycznych.
Nie no bez jaj. Na prawdę nie ma ?? Jak klocki są do wymiany powinna zapalić się taka czerwona lub żółta kontrolka. Kółko a obok daw przerywane półkola ew. koło z półkolami oraz wykrzyknik w środku lub coś w tym stylu.
No nie ma, rozmawiałam już na ten temat z kilkoma użytkownikami tych aut i każdy mówi to samo. Nie ma czujnika i tyle. Zamiast czujnika deszczu i wielu innych pierdół wolałbym mieć coś bardziej praktycznego. Cóż, auto może wygląda jak wypasiona limuzyna ale uwierzcie mi że wiele jej do tego brakuje...
No to mnie powaliłeś tą wiadomością, auto za 100tys i żałowali 30zł na czujnik? Porażka, z drugiej strony to to typowe dla Opla, producent ma wielkie aspiracje i chce konkurować z najlepszymi ale jednocześnie skąpi kasy.
Insignia poza czujnikiem parkowania i czujnikiem deszczu niczym specjalnym się nie wyróżnia, elektryczne szyby, klima czy GPS to teraz standard większości aut więc czy naprawdę warta jest tych 100tyś? Według mnie za taką kasę kupisz dużo lepiej wyposażone auto.
Właśnie dlatego Insignia kosztuje 100tyś, a nie 200tyś :)