52 000. Tyle nowych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony zarejestrowano w Polsce w kwietniu 2025 r. I wiecie co? To nie żaden przypadkowy skok, tylko wzrost o 6% rok do roku. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości — ten rynek żyje, choćby wszyscy wokół narzekali na inflację, stopy procentowe i „brak przyszłości dla motoryzacji”. Ale skupmy się na tym, co najciekawsze: rekordowy udział elektryków. 5,4%. Niby niewiele, ale patrząc na to, jak wyglądały te liczby jeszcze dwa lata temu — to jest przepaść.


Kia wygrywa wyścig. Tesla? Pusto w salonach

W Centralnej Ewidencji Pojazdów numer jeden to Kia EV6 — 124 sztuki. Tak, dobrze czytacie: koreańskie auto prowadzi wśród elektryków. Ktoś powie: „przecież to nie Tesla”. No właśnie — Tesla Model Y, która jeszcze niedawno miała być synonimem postępu i przewagi technologicznej, zarejestrowała dokładnie tyle samo egzemplarzy co Dacia Spring: po 54 sztuki. Nie brzmi jak sukces Elona Muska w Polsce.

Hyundai Kona (63 sztuki) i Kia EV3 (52 sztuki) też łapią się do czołówki. Ale szczerze? Te liczby rozczarowują mnie bardziej niż polityczne debaty przed wyborami samorządowymi. W kraju z ambicją miliona elektryków na drogach Kia EV6 robi za gwiazdę całego segmentu — i to z wynikiem ledwie 124 aut miesięcznie? To nie jest tempo wzrostu, które kogokolwiek powinno satysfakcjonować.


Chińskie marki coraz mocniejsze — MG śrubuje rekordy

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o chińskiej ofensywie na polskim rynku, pomyślałem: „przejdzie bokiem”. Dzisiaj już tak nie myślę. W maju chińskie marki miały już 7,1% udziału w rynku (wg danych Auto Świat), a MG zanotowało wzrost rejestracji aż o 247%. Takie rzeczy nie dzieją się przez przypadek. Co ciekawe — Toyota ciągle liderem (7 366 nowych aut w kwietniu), ale zaliczyła spadek o ponad 13%. Chińczycy rosną wtedy, kiedy inni tracą grunt pod nogami.

I tu zaczyna się dygresja: czy ktoś naprawdę wierzy jeszcze w europejską dominację w segmencie „popularnych” elektryków? MG czy BYD przebijają się do salonów szybciej niż polska kolej podczas długiego weekendu majowego. Polacy kupują je coraz chętniej — bo są tanie i... po prostu są dostępne od ręki. Kto próbował zamówić Teslę Y albo nową Kię wie, że czas oczekiwania może przyprawić o zawał serca.


Superpremium? Ferrari górą

Prawdziwy cyrk dzieje się jednak gdzie indziej — segment superpremium notuje rekordowe wyniki: w kwietniu padło aż 40 rejestracji takich aut (w tym aż 14 Ferrari). I tutaj pytanie retoryczne: kto twierdził niedawno, że nikt już nie chce drogich samochodów? Chyba tylko ci sami eksperci, którzy pół roku temu wróżyli koniec diesla.


Elektryki rosną wolniej niż oczekiwania

Owszem — park aut elektrycznych rośnie szybciej niż kiedyś (wzrost udziału do tych wspomnianych 5,4%), ale przy takim tempie nadal będziemy daleko od miliona aut zeroemisyjnych na polskich drogach przed końcem dekady. Znam kilku właścicieli nowych EV i każdy mówi mi to samo: ładowarek publicznych niby przybywa... ale zawsze za mało i zawsze nie tam gdzie trzeba.

No i właśnie tutaj jest pies pogrzebany: infrastruktura ładowania nadal nie nadąża za sprzedażą samochodów elektrycznych. Można mieć najlepszą Kię albo nawet Teslę z autopilotem prosto z Kalifornii — tylko co z tego, jeśli potem trzeba stać godzinę pod galerią handlową żeby podładować baterię?


Czy naprawdę idziemy do przodu?

Szczerze mówiąc — patrząc na twarde liczby z Centralnej Ewidencji Pojazdów mam mieszane uczucia. Z jednej strony mamy rekordowe wyniki sprzedaży nowych samochodów ogółem oraz wzrost udziału elektryków do poziomu niespotykanego wcześniej. Z drugiej strony — lider segmentu EV sprzedaje ledwie sto kilkanaście egzemplarzy miesięcznie... A infrastruktura ładowania dalej kuleje jak stary Passat po powodzi.

I wiecie co? Moim zdaniem bez radykalnych zmian zarówno po stronie producentów (dostępność modeli), jak i inwestycji publicznych (ładowarki!), ciągle będziemy kręcić się wokół tych samych problemów co dzisiaj: mało aut elektrycznych na ulicach i jeszcze mniej miejsc do ich ładowania.

Ktoś powie „będzie lepiej”. Ja odpowiem: zobaczymy za rok.

, [Kia EV6 and Tesla Model Y parked together in Warsaw], [Chinese electric car showroom Poland May 2025]